Heeeej! To znów ja XD
Przybywam z 1 częścią, dłuższej historii, pt. " Gryffindor schodzi na psy" :DD
Przepraszam, że takie krótkie, ale mój pies mnie wzywa >.<
Miłego czytania, pa :*
Nie wierzyła, że McGonagall to powiedziała.
- Może pani powtórzyć?
- Będzie pani dzieliła dormitorium z Draconem Malfoy'em.
- Dlaczego? Nie rozumiem.
- Jest pani prefektem naczelnym, a jak pani wie, trochę pozmienialiśmy zasady. Dwóch prefektów naczelnych mieszka w jednym dormitorium. Możecie wybrać jedną osobę, do towarzystwa. W sumie będzie was czworo.
- Pani profesor... Ale...
- Nie ma żadnych "ale" , panno Granger.
Hermiona wyszła z przedziału. Wyruszyli w podróż jakieś pół godziny temu, a McGonagall już zdążyła ją zdenerwować. Wróciła do przedziału w którym siedzieli Harry, Ron i Ginny.
Opadła na siedzenie. Widziała niezrozumienie w oczach przyjaciół.
- Co się stało, Hermi?
- Nic takiego, Gin.
- Mów śmiało, Hermiono.
- Nieważne, naprawdę, Harry.
- Ale Hermiono...
- Będę mieć dormitorium z Malfoy'em. Pasuje? - Wyraźnie wściekła wzięła za rękę Ginny i poprowadziła ją do drzwi.
- Wychodzimy, nie wiem, kiedy wrócimy. - Harry'emu i Ronowi opadły szczęki.
- Ona jest niesamowita...
- Ron! Nie będzie taka niesamowita, jak już nie będziesz miał u niej szans.
- Oh.. Harry, nie gadaj głupot.
- Ron? Czy ty jej w ogóle słuchałeś?
- Nooo... Prawie.
- Jak zwykle gapiłeś się na nią i wpatrywałeś się w jej...
- Harry!
- Powiedziała, że będzie dzieliła dormitorium z Malfoy'em.
- Przecież to nic ta... Czekaj. CO?!
- Ronaldzie Weasley! Czy ty nie potrafisz raz w życiu słuchać co mówię? - Przedrzeźniając ton głosu Hermiony wstał i wyciągnął uszy dalekiego zasięgu z torby.
- Po co ci to?
- Doczepię sobie, bo przecież nie mam uszu, tak jak Voldemort nosa, wiesz? - Ron wzdrygnął się na samo imię, ale po chwili roześmiał się.
Harry położył jedno ucho na drzwiach, a drugie przytkał sobie do własnego ucha.
- I co...? Słyszysz coś?
- Nic nie słyszę, bo pewien człowiek przeszkadza mi! Zamknij się, Ron! - Po chwili ciszy, Harry zabrał uszy i z powrotem schował je do torby.
- Hermiona poprosiła Ginny, żeby z nią zamieszkała, no, wiesz w tym dormitorium. Z Malfoy'em.
A jak Malfoy, to pewnie też Zabini. Super.
- Ale... Poza tym, że oni to kompletni idioci i Gin i Hermi ich nie lubią, to chyba... To nie tak źle, no nie?
- Eh... Może masz rację.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz